Strona Siedleckiej Grupy Literackiej Witraż

Petrycjov

P.

„Żegnaj”

Witaj Ptaszku
jak odejdę w ciszy
nie wydaj mnie lisowi
żegnaj lasku
jak ucieknę nie oddaj swych korzeni
jak słońce da mi szczęście
oddam wam wszystkim moje podejście
do świata do ludzi
oddam wam labirynt ideałów
a miłość was rozczuli
jak wiatr podczas gniewu

„Jestem”
Jestem człowiekiem lub Aniołem
Jestem bestią lub katem
Jestem radością lub smutkiem
Lecz tą odpowiedź trzymam w sercu dla siebie
W głębi gdzieś w mej duszy
Mój ból to nie fraszka lecz smutna porażka
Wiele talentów trzymam dla siebie

póki czas nie wyleczy mych uczuciowych ran
Póki świat nie okaże litości nad życiem
Zginę razem z nim bo świat to ja
Jestem światem i pokojem dobra

„Po Za Gnanie”

Chwila ulotna to ma pasja słodyczy
Dziękuję Ci za życie hojne
Lecz przestań mnie kochać
Bo ból mi zawijasz w wirażu umysłu
Straciłem swe uczucia, zgubiłem swe serce
Szukam swych oczu lecz odpadły mi ręce
Jak odnaleźć w końcu kres
Jedno słowo zwykłe na S
I mój żywot stracił sens

„Kwiat”

Nie jeden kwiat chciałby być jak róża
Wiele kwiatów opętała starość lub zniszczyła burza
Otyły tulipan lśniący jak diament ,rosnący na boskiej ziemi
Lecznic nie dorówna wielokrotnej stokrotce,

która wypuszcza swoje piękno w liczbie
nieokreślonej
Lecz jeden kwiat który jest samotny
Który płacze troskliwie za swą niewinnością
Odrzucona zniszczona opętana samotnością
Pytam się jej więc: Czemu uraniasz łzy
Rzekła mi wprost :Jestem różą niezgody
Płaczę bo ludzie są gorszą istotą
Od kwiatów wystarczy słowo
A świat Ci plunie w twarz

„Wesele Śmierci”

Demony Tańczące na stołach
Upadłe Anioły Śpiewające
Niepokonany Szatan w Niepozorach
Duchy Ciemności Pijane Grzechami
Na Sali Zła
Dzbany pełne grzechów
Rozlewany Strach
Rozbite Serca
Wypijany Gniew
Dla nich nie ma listości
ZABIĆ!
SPALIĆ!
ZJEŚĆ!
Właśnie tak!
Umierając Prosimy o wybaczenie
lecz człowieku w niepozornej sytuacji
Weź sprawę w swoje piękne dłonie
i opanuj serce
tak proszę cie o to
i o nic więcej

Reklamy

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: