Strona Siedleckiej Grupy Literackiej Witraż

Paulina Przywuska

***

Widzę skrawek błękitu
to powrót
nowego dnia.
Najprostsze słowa
mówią najwięcej,
urwane dźwięki
ulatują z wiatrem.
Idę tą samą drogą,
co wczoraj.
Ręka Księżyca
rysuje uśmiech.
Ocean myśli bezdenny
w mojej głowie
wciąż trwa.
Aksamitna rzeka szczęścia
płynie, choć czasem
nas omija.

***

Czas ucieka.
Nie powstrzymasz tego.
Powoli, jak rzeka
czasem płynie,
dłużąc się i wlokąc
jak deszcz po rynnie.
W każdą chwilę
musisz się wsłuchać,
bo te piękne – jak motyle
ulatują w przeszłość
spłoszone twą gwałtownością.

~~~~~~~~

Płacze niebo.
Nikt nie wie
dlaczego.
Łzy nieba
po szybach się leją
to znak smutku tego.
Choć nikt nie wie,
czemu płacze niebo,
to każdemu
w czasie deszczu
jest smutno.

***

Są ludzie,
którzy jak anioły
strzegą nas
bezszelestnie.
Można im powierzyć
smutki,
pragnienia,
marzenia.
Niczym dobre duchy
dają nam wiele z siebie
nie pragnąc nic w zamian.
Na co dzień
są jak my:
zabiegani,
z problemami.
Dla innych
są sensem życia
i pięknem.
Ziemskie anioły.

***

Nie chcę
chwytać twoich słów
rzucanych na wiatr.
Nie chcę
patrzeć, jak odchodzisz
zostawiając mnie
z kubkiem herbaty
w dłoniach.
Nie chcę
wciąż gonić za tym,
czego nie potrafię nazwać
i nawet nie wiem,
jak wygląda.
Nie chcę
udawać,
że jest dobrze
i wystarczy tylko
wygładzić fałdkę
na sukience.
Nie chcę,
bo to bez sensu:
co wieczór
gasić światło
i mówić w przestrzeń
„dobranoc”,
słyszy to tylko
mój anioł,
który nigdy
nie zasypia.

***

Zdradziła cię
kropla
zaplątana w rzęsach,
którą ocierasz ukradkiem.
Twoje oczy
jeszcze błyszczą.
Wkładasz
wszystkie smutki,
cały ból
i cierpienie
w swoje westchnienia
tak ciężkie,
jak ołów.
W twoim sercu
zimna jesień
szara,
ponura.
Muszę
znaleźć promień
i przebić
chmury

Reklamy

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: