Strona Siedleckiej Grupy Literackiej Witraż

Kamila Jastrzębska

Głos

gdy mówił
nie słyszała nic poza jego słowami

gdy zamilkł
nie potrafiła znieść ciszy

próbowała wypełnić ją krzykiem
był niemy

dziś już nie krzyczy
zna inne słowa
inne głosy
inne dźwięki

***

był blask
który oślepiał

ogień
który parzył
gdy On
wybraniec serca mego
był przy mnie

co zrobić
gdy ogień wygaśnie
złoto okaże się miedzią

gdy jego ciepła zabrakło
naokoło były tylko chłód i ciemność

***

powierniczka marzeń
snów
a czasem bólu

uśmiech słoneczny
w dni pochmurne

w ciemnym lesie
płomyk słońca

źródło wody silnej po trudach wędrówki
na ścieżkach życia

cenniejsza gdy dajesz
niż gdy otrzymujesz

niezmienna i trwała niech będzie
na zawsze wyryta w sercach
jak w marmurze

ta przyjaźń

***

zapytam siebie
kim jestem

odpowiedziałam
– nie wiem

zapytasz mnie
kim ty jesteś dla mnie

odpowiem
– nie wiem

gdy odpowiem na pierwsze pytanie
odpowiem i na drugie
kiedy…

nie wiem

Wspomnienie

on nie pamięta już miękkości traw
zapachu tamtej majowej nocy

dwa cienie
pod niebem gwiazd
przy blasku księżyca
przysięgały sobie miłość

przysięga na księżyc
i gwiazdy
to błąd

księżyc odmienił serca kochanków

***

słowa niesie wiatr

słowa nierozmowne
rozsypuje na pojedyncze litery

wszędzie gwar

sikorki szczebioczą radośnie
zauroczone brzmieniem własnych pieśni

gdzieś obok
rozlega się krzyk łabędzia

nikt nie zwróci uwagi
na ptaka uwięzionego

***

Piszę
przy filiżance zbyt mocnej kawy
z ciastkiem zbyt słodkim
w noc zbyt ciemną
w zbyt zimnym pokoju
przy zbyt ostrej muzyce
zakłamane wiersze

gdy
ktoś mi życie miłością osłodzi
mroki rozjaśni blaskiem świecy
ogarnie silnym ramieniem
a muzykę zastąpi aksamitnym głosem
pisała będę
szczere wiersze

***

wylałam rzekę łez
która oddzieliła nas
od siebie

próbujesz przeprawić się na drugi brzeg
ale woda jest głęboka
a nurt
bardzo silny

dla mnie możesz się w niej utopić

płakać po tobie

nie będę..?

***

nie szukaj mnie
pośród mgieł poranka

wystarczyć ci musi
ślad szminki na kieliszku
zapach perfum na poduszce
jasny włos na marynarce

odeszłam
nie wrócę
nie pytaj dlaczego

nie odpowiem

***

pierwsza
wiosenna burza
zmyła ze mnie
smutek zimowy
ciężki

wiosenne słońce
dodaje mi sił

zapach świeżej trawy i wiatru
budzi mnie do życia

pobiegnę w sukience z mgieł
by tańczyć boso po porannej rosie
znów uwierzę
w dziewczęce marzenia
ukryte przed światem
a wieczorem
zasnę
na poduszce z mchu
gdy kołysankę zaśpiewa mi
słowik

zasnę
wierząc że rano
obudzę się we mnie
mała dziewczynką

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: